Iguacu

Autor: admin Data: 10 Lis 2012 Kategoria: Podróże, Świat |

W cieniu palm, bambusów, dzikich figowców i paproci drzewiastych schroniły się kolorowe papugi i kusaki, a jerzyki budują gniazda tuż nad wodą na popękanych skałach. Rozgościły się tu na dobre przeszło dwa tuziny gatunków motyli, ubarwiając soczystą zieleń plamami w najbardziej jaskrawych kolorach, jakie można sobie wyobrazić. Rozpiętość ich wielobarwnych skrzydeł dochodzi nawet do 20 centymetrów. Z łatwością można zaobserwować śmigające różnorodne gatunki kolibrów. Egzotyczne jaskółki budują gniazda za kaskadami, bo tylko tam ich młode są naprawdę bezpieczne. W niższych partiach bujnej puszczy, wśród ogromnych storczyków, wybujałych begonii i zielonych mchów owijających ciasno potężne pnie drzew, żyją jaguary, tapiry, oceloty, mrówkojady, pekari, kapibary i kajmany. Aby w pełni oddać wspaniałość Iguacu, co w języku miejscowych Indian oznacza Wielka Woda, warto podkreślić, że pod każdym względem przewyższa on Niagarę. Jest od niej trzy razy szerszy i spada z niego dwa i pół razy więcej wody, czyli 420 milionów litrów na minutę. Z powstaniem wodospadu wiąże się jedna z najpiękniejszych legend południowoamerykańskich Indian Guarani. Głosi ona, że wodospad został stworzony, kiedy syn wodza, Toroba, błagał bogów o przywrócenie wzroku swojej niewidomej ukochanej. W odpowiedzi ziemia gwałtownie pękła, a rzeka spadła do olbrzymiego wąwozu, porywając Torobę. Dziewczyna straciła ukochanego, ale odzyskała wzrok i była pierwszym człowiekiem, który ujrzał najwspanialszy z możliwych widoków. odospad Iguacu oznajmia swoje istnienie znacznie wcześniej, niż można go dostrzec. Ogłuszający huk, który słychać w promieniu 24 kilometrów, oraz towarzyszące mu lekkie drżenia ziemi są zapowiedzią pełnego grozy, ale i jednego z najbardziej efektownych widowisk, jakie przygotowała natura. Są to wody rzeki Iguacu, niespodziewanie spadające z 72-metrowego progu odpornej na erozję bazaltowej siały (wygiętej w łuk o długości 2500 metrów) i rozbijające się w głębokiej przepaści w biały pył. Niewiele jest miejsc na świecie, gdzie można być świadkiem równie przytłaczającej, surowej mocy przyrody. Kipiące i spienione masy wodne z rykiem wtłaczające się w ogromną rozpadlinę zwaną La Garganta del Diablo (Diabelska Gardziel) to w rzeczywistości 275 większych i mniejszych wodospadów oddzielonych skalistymi wysepkami, na których rosną drzewa. Niektóre kaskady spadają w przepaść pojedynczą strugą, inne rozbijają się po drodze o występy skalne, rozpryskując grzywy piany, a jeszcze inne przeskakują ze skały na skałę. W otaczającej je gęstej mgle spienionych kropli wodnych załamujące się światło słoneczne tworzy niezliczone tęczowe mosty. Wodospad otacza, dżungla o niezmierzonym bogactwie. By chronić tropikalną i subtropikalną faunę i florę, Brazylia i Argentyna utworzyły parki narodowe, które łącznie obejmują 1000 km2 terenów zielonych. Ze względu na unoszącą się w powietrzu kurzawę wodną i niesamowitą wilgotność terenu w promieniu kilku kilometrów od wodospadu ukształtował się najbogatszy na świecie ekosystem, będący schronieniem dla wielu rzadkich i zagrożonych gatunków zwierząt oraz roślin.

 

Opracowanie: Wojciech

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 House of Travel