Tasmania Nieznana

Autor: admin Data: 10 Lis 2012 Kategoria: Podróże, Świat |

Wybierając się na Tasmanię, należy zapomnieć o widokach zapamiętanych z Australii. Jej krajobraz jest bowiem zupełnie inny niż pejzaże charakterystyczne dla odległego zaledwie o kilkaset kilometrów kontynentu. Żyje się tu o wiele spokojniej, ziemia jest żyźniejsza, urzeka czyste jak kryształ powietrze. Ogromne połacie górskie, wśród których kryje się wiele polodowcowych jezior, nie noszą śladów interwencji człowieka, a znaczna część wyspy pozostaje niemal bezludna. Historia Tasmanii nie jest jednak tak idylliczna, jak mogłoby się wydawać. Początki osadnictwa to ciąg niezwykle dramatycznych wydarzeń. Pierwsi Aborygeni prawdopodobnie zamieszkali tutaj około 50 tysięcy lat temu, kiedy podnoszące się wody odcięły wyspę od lądu. W 1642 roku ziemie te dla świata zachodniego odkrył Holender Abel Tasman (uznał, że to ląd, i nazwał go Ziemią van Diemena), którego imię nosi obecnie wyspa. Później docierali tu inni słynni żeglarze, tacy jak William Bligh, ale nikt nie zatrzymywał się tu dłużej, nie dostrzegając walorów lądu. Dopiero w XIX wieku Tasmanię zasiedlili biali osadnicy, sprowadzając na Aborygenów okrutny los. W ciągu 46 lat pierwotni mieszkańcy zostali wymordowani lub przesiedleni w inne miejsca. Tragedia dotknęła też zesłańców z Nowej Południowej Walii przybyłych wraz z wolnymi osadnikami. Więźniowie byli traktowani z tak wielkim okrucieństwem, że niewielu zdołało przeżyć. Jedno z najcięższych więzień mieściło się w Port Arthur -najbardziej znanej kolonii karnej w całym Imperium Brytyjskim. Dziś miasteczko wraz z zabytkowym więzieniem stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych.

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 House of Travel