Wybrzeże Wiktorii

Autor: admin Data: 10 Lis 2012 Kategoria: Podróże, Świat |

Wiatr i rozszalałe fale morskie z roku na rok wcinają się coraz głębiej w ląd, drążąc jaskinie w klifowych stokach, formując fantazyjne łuki i rzeźbiąc nieustannie potężne filary, sterczące 60 metrów ponad taflą wody. Niezwykłe skalne słupy nadal są nazywane Dwunastoma Apostołami, mimo że część ostańców zniknęła w morskiej otchłani (pozostało tylko siedem skał). Obecna linia brzegowa tej części wybrzeża australijskiego stanowiła przed milionami lat dno morskie utworzone przez nagromadzone warstwy muszli, wapieni i iłów. Poziom morza byi wówczas niema] o 100 metrów wyższy niż dziś. W wyniku gwałtownych i silnych ruchów tektonicznych wody opadły, a zwapnione osady dna morskiego uformowały jedno z najoryginalniejszych wybrzeży na świecie. Jego kształtowanie nie do dziś. Silne falowanie nadal zmienia krajobraz. Niesiony przez fale i wiatr osad powoduje rozłupywanie bardziej miękkich warstw skalnych oraz odcina je od lądu, tworząc rzędy zagubionych w spienionej kąpieli morskiej iglic, kopuł, łuków, grot i kipiących zatoczek. Zanim skonstruowano nowoczesne urządzenia nawigacyjne, żeglarze obawiali się wód przybrzeżnych Wiktorii bardziej niż jakichkolwiek innych na świecie. Na naszpikowanym wysokimi wysepkami wybrzeżu dochodziło do wielu tragedii (na 120-kilometrowym odcinku, nazywanym Cmentarzyskiem Statków, zdarzyło się ponad 80 poważnych morskich katastrof). Obecnie na tym terenie utworzono Park Narodowy Port Campbell, który zajmuje pas nadbrzeżnego płaskowyżu, opadającego wysokim, ponad 100-metrowym klifem ku spienionym Oceanu Indyjskiego.

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 House of Travel